13.02

ale peszek! ja to mam niezłego hoho nie ma co :) nowiuteńki dysk do komputera zakupiony miesiąc temu - tadaaa: uszkodzony! jak dobrze że zdążyłam wrzucić zdjęcia z sesji na picassę i nie potraciłam danych! z resztą i tak niewiele zdążyłam na nim zapisać (cud!) więc nic tak bardzo ważnego mi nie przepadło. Mam nadzieję że teraz dysk przyjdzie w 100% sprawny i będzie mi długo służył. A jak na razie jestem 'uziemiona' i muszę korzystać z komputera zastępczego(czyt.laptopa) którego nie cierpię, zdecydowanie wolę pracę na stacjonarnym komputerze. Na tę chwilę muszę zadowolić się tym:) Co by nie przedłużać, poniżej pokazuję wam efekty pracy z moją siostrą cioteczną! W poprzedniej notce wstawiłam zdjęcia robione 2 lata temu, więc możecie porównać. Waszym zdaniem które wyszły lepiej? Ja jestem z tych zadowolona, aczkolwiek uważam (jak zawsze...) że mogłobyć lepiej :) Ale nie ma co narzekać, przy słabych warunkach oświetleniowych z wykorzystaniem TYLKO biednej lampy reporterskiej najgorzej nie wyszło..jak uważacie?:)











byłabym wdzięczna za niedoszukiwanie się drugiego dna tych zdjęć, żadnych głębin artystycznych. amatorskie portetówki, ot co. na pamiątkę :-)



a fotograf po sesji też poprosił o loczki aaa co!
 ostatnio miałam je na komunie X lat temu -.-  HAHA


POZDRAWIAMY ;*


1 comments.:

  1. piękne zdjęcia :) najlepsze podejście! po co doszukiwać się drugiego dna :)

    http://camillajuliett.blogspot.com/ zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń

archives